Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fit. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 kwietnia 2019

raspberry abd beetroot icecream/ lody malinowe z burakiem


Wiosno! Ach to Ty!
Wiosna to czas, gdy nachodzi mnie ochota na surowe posiłki. Po długich zimowych miesiącach organizm potrzebuje zmiany i odejścia od ciepłej zupki czy jaglanki. 

Lody na śniadanie to spełnienie dziecięcych marzeń. Te, które proponuje dzisaj nie mają nic wspólnego z mleczną, słodką i tłustą masą ze sklepu, nadają się więc również dla dzieci. Świetnie sprawdzą się też po treningu lub jako deser. 
Sekretnym składnikiem (polskim superfood) są buraki (!), które uwielbiam i bardzo się cieszę, że wiosną mają swój sezon. 
Zwykle nie polecam jedzenia warzyw, które nam nie smakują. Podstawą diety, którą będziemy w stanie utrzymać powinny być produkty, które lubimy. Jeśli nie cierpisz buraków i nie jesteś w stanie zjeść ich na surowo, nie musisz tego robić. Jednak w tym przepisie nie są one wyczuwalne w smaku, możemy więc korzystać z ich prozdrowotnych właściwości ciesząc się smakiem malinowego sorbetu. Tak, nawet na śniadanie :) 


składniki:
-200 g mrożonych malin
-średni burak
- odrobina mleka roślinnego
- dowolny słodzik 
-owoce do dekoracji


przygotowanie:
- Wszystkie składniki blendujemy na gładką masę i gotowe!

Wartości odżywcze: 200 kcal
węglowodany: 24g
białko: 5.2g
tłuszcze: 1,5g















sobota, 16 marca 2019

green gnocchi/ zielone gnocchi



Uwielbiam proste jedzenie, a najbardziej takie, które nie wymaga przepisu. Najłatwiej wlicza się je do makro i przede wszystkim jego przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Dzisiejszy przepis będzie podwójnie łatwy i wygodny, składa się z 4 składników i 4 kroków oraz zawiera wyliczone makroskładniki i kalorie. To co, zabieramy sie o gotowania?

składniki:
kilogram ziemniaków
150 g mąki ziemniaczanej
 100 g mrożonego lub świeżgo szpinaku 
sól i ewentualnie odrobina pieprzu

przygotowanie:
- Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości, następnie przeciskamy je przez praskę lub dokładnie rozdrabniemy je tłuczkiem na puree. Odkładamy je do ostygnięcia (bardzo ważny punkt)
- Do ziemnniaków dodajemy mąkę, zblendowany szpinak i sól. Dokładnie mieszamy i wykładamy mase na blat obsypany mąką ziemniaczaną. 
- Masę dzielimy na części, formujemy z niej małe kuleczki, na których możemy odcisnąć kształt widelca (opcjonalne; efekt widoczny na zdjęciu) Jesli ciasto za bardzo lepi się do rąk, możemy dodać trochę mąki ziemniaczanej, jednak nie powinno to być konieczne. 
- Wodę doprowadzamy do wrzenia, dodajemy łyżeczkę soli i wrzucamy do niej nasze kuleczki. Polecam wrzucać je w partiach po około 7 na raz, zależy to od wielkości garnka, im jest większy, tym więcej kuleczek możemy wrzucić. Gdy wypłyną na powierzhnię wody, czekamy jeszcze pół minuty i możemy wyjąć je łyżką cedzakową i odłożyć do ostygnięcia na talerz. 

Najlepiej smakują posypane granulowanym czosnkiem lub polane bazyliowym pesto :) 


Całość masy ma około 1400 kalorii. Ja zrobiłam z niej 65 kuleczek, czyli jedna ma około 20 kalorii

Białko: 30 g/ 0,4 sztuka
Tłuszcz:1,8 g/ 0,02 sztuka
Węglowodany: 280 g/ 4,3 sztuka


Smacznego !






















poniedziałek, 11 marca 2019

3-ingredient oatmeal cookies/ 3-składnikowe ciasteczka owsiane



Mam ten okropny nawyk sięgania po telefon zaraz po przebudzeniu.
Pierwsze co sprawdzam to skrzynka mailowa i Instagram, przeglądając go spędzam kolejne kilka minut. Uważam, że zdecydwanie lepiej byłoby przeznaczyć ten czas na medytację i przemyślenie celów na rozpoczynający sie dzień, jednak dzisiaj wyjątkowo nie żałuję tej porannej rozpusty. 
Przepis podobny do tego, który prezentuje Wam dzisiaj znalazłam dziś rano, na Instagramie właśnie :) Jest wieczór, a ja piekłam je już dwa razy, znikają bardzo szybko. Nic dziwnego, są pyszne!


3-składnikowe ciasteczka owsiane opanowały social media, są szybkie i proste w przygotowaniu, smaczne zwykle zdrowe i idealnie nadają się na szybki deser, śniadanie i przekąskę do szkoły lub pracy. 

składnki:
250 g płatków owsianych
2 małe banany
2 łyżeczki nasion chia/słonecznika/dyni lub czegokolwiek Wam się zamarzy 

przygotowaie:
- 100 g płatków owsianych mielimy na mąkę, dodajemy resztę płatków, rozgniecionego widelcem banana i wybrane nasiona. 
-Masa powinna być lekko klejąca. Formujemy małe kuleczki i rozpłaszczamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. 
-Pieczemy w 160 C jeśli marzą nam się miękkie ciastka lub w 180 C gdy mamy ochotę na coś bardziej chrupiącego. Wyjmujemy  piekarnika gdy delikatnie się zarumienią.

Z podanych składników wyszło mi około 16 ciasteczek.
Każde ma około 65 kcal :)





















sobota, 2 marca 2019

cinnamon roll cake no.2/ drożdzowe ciasto cynamonowe


Cinnamon rolls robiłam już milion razy. Odkąd nauczyłam sie piec ciasto drożdżowe odzuciłam wszystkie przepisy, chciałam sama decydować ile i czego dodaję. Teraz, gdy dobrze zaznajomiłam się z drożdżami, mogę już w pełni wykorzystać ich potencjał. A zapewniam, że jest się czym bawić.

Dzisiejsze ciasto urozmaiciłam o mąkę kukurydzianą, która jest jedną z moich ulubionych z uwagi na brak glutenu. Ma jeszcze dodatkową właściwość utrzymywania wilgoci we wszelkiego rodzaju wypiekach. Przedłuża ich świeżość nawet do kilku dni. Jednak zapewniam Was, że w przypadku tego ciasta nie będziecie w stanie tego sprawdzić, za szybko znika z talerzy.

składniki:
600 g maki pszennej
250 g maki kukurydzianej
400 ml ciepłej wody
2 łyżki drożdży instant lub 100 g śweżych
3 łyżki cukru
dowolny słodzik lub cukier
cynamon
rozpuszczony olej kokosowy
łyżeczka soli

przygotowanie:
-Jak w przypadku każdego ciasta drożdżowego musimy przygotować zaczyn. Drożdże mieszamy z ciepłą wodą, cukrem i łyżką maki pszennej. Odstawiamy do podwojenia objętości.
-W oddzielnej misce mieszamy mąkę pszenną, kukurydzianą, sól i słodzik. Do suchych składników wlewamy zaczyn i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na około 5 minut.
- Masę przekładamy na blat kuchenny i wyrabiamy około 10 minut. Gdy już ładnie odchodzi od rąk odstawiamy je w ciepłe miejsce na około 30 minut. Gdyby ciasto było za rzadkie możemy dodać trochę mąki pszennej, jednak nie powinno to być konieczne.
-Ciasto dzielimy na 5-6 części, które kolejno rozwałkowujemy na kształt prostokąta, smarujemy cienko olejem kokosowym wymieszanym ze słodzikiem i cynamonem. Z ciasta wycinamy paski, które następnie zwijamy w ślimaki i układamy na blasze (lub w tortownicy) wyłożonej papierem do pieczenia. Fakultatywnie możemy nasze ciasto posmarować olejem kokosowym, jednak nie jest to konieczne. 
-Pieczemy około 20-25 minut w 180 C. 

Gotowe! 

Tutak macie linki do innych wersji tego ciasta. To, które prezentuję dzisiaj jest pod względem wyglądu mieszanką swoich poprzedników. Możecie zainspirować się ich wyglądem, nie będzie to miało wpływu na smak i czas pieczenia. Jesli natomiast zdecydujecie się na formę bułeczek, zalecam skrócenie czasu pieczenia do 15-20 minut. Have fun! 

















wtorek, 26 lutego 2019

green lentil and millet burgers/ burgery z zielonej soczewicy i kaszy jaglanej


Uwielbiam zieloną soczewicę! 
Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na cudowne burgerki z kaszą jaglaną jako 'support' dla głównej bohaterki, czyli właśnie zielonej soczewicy. Przygotowując je odkryłam kilka składników, które (tak myślę) zapewniły burgerom ich wyjątkowy smak. W przepisie oznaczyłam je gwiazdką, bez nich nie będą to TE burgery :)
Zaczynamy!

składniki
250 g suchej zielonej soczewicy
100 g kaszy jaglanej
4 łyżki mąki (kukurydzianej, krupczatki, lub jaglanej)
2 łyżki mielonego siemienia lnianego (lub 2 jajka)
*4 łyżki sosu sojowego
*2 kostki bulionu warzywnego rozpuszczone w 4 łyżkach gorącej wody
*2 łyżki podprażonych nasion słonecznika
sól i pieprz

przygotowanie:
-Soczewicę gotujemy do miękkości jednocześnie uważając, żeby nie rozgotować jej za bardzo. Jesli podczas gotowania na powierzchni wody pojawi się pianka, należy ją zdjąć. Odcedzamy i studzimy. 
-Kaszę jaglaną również gotujemy do miękkości, po czym również odcedzamy i studzimy.
-Kaszę i soczewicę przekładamy do blendra i któtko blendujemy, żeby zachować część ziaren soczewicy nietknięte.
-Do masy dodajemy resztę składników i dokładnie mieszamy. Konsystencją powinna przypominać hummus, nie będziemy formować burgerów dłońmi.
-Na blaszce (nie polecam tu kratki do pieczenia) rozkładamy pergamin i wykładamy na niego masę formując łyżką kształt burgera.
- Pieczemy w 185 C do zarumienienia (około 20 minut) po czym przewracamy je na drugą stronę i pieczemy jeszcze 5 minut.

Najlepiej będzie, jęśli zostawimy je do ostygnięcia zanim spróbujemy zdjąć je z blachy, wtedy na pewno się nie rozpadną. 


Nie muszę chyba wspominać, że najlepiej smakują nastepnego dnia :)

















sobota, 23 lutego 2019

red lentils and paprika spread/ pasta z czerwonej soczewicy z wędzoną papryką



Czerwona soczewica to doskonałe źródło roślinnego białka, witamin z grupy B i kwasu foliowego. Mimo to jest mniej doceniana od swojej zielonej siostry. Czas to zmienić, dzisiaj robimy pastę z czerwoną soczewicą w roli głównej, do tego papryka wędzona, oliwki i słonecznik. Będzie pysznie. 

składniki:
 250g czerwonej soczewicy
 mała cebula
 garstka pestek słonecznika
3 łyżki wędzonej słodkiej papryki
 3 łyżki koncentratu pomidorowego
 10-15 zielonych lub czarnych oliwek
 2 łyżki sosu sojowego
 sól, pieprz

przygotowanie
-Soczewicę gotujemy do miękkości. Podczas gotowania na powierzchni wody pojawi sie pianka, którą polecam zdjąć. Odcedzamy soczewicę i odstawiamy ją do ostygnięcia. 
-Do soczewicy dodajemy pestki słonecznika, koncentrat pomidorowy, paprykę, sos sojowy i blendujemy wszystko na gładką masę.
-Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na patelni i dodajemy do masy razem z pokrojonymi w kostkę oliwkami. 
Doprawiamy do smaku solą i odrobiną pieprzu, i gotowe.
Najlepiej smakuje następnego dnia po nocy spędzonej w lodówce.

Tip: Jeśli delikatnie podprażysz pestki słonecznika przed dodaniem ich do pasty efekt będzie jeszcze lepszy. 

OMG, tip2: Dodajcie kilka suszonych pomidorów! 












sobota, 16 lutego 2019

Minestrone soup/ zupa Minestrone



Nie ma jednego przepisu na zupę Minestrone.
I nie mam tu na myśli tego, że każda włoska Mamma ma jeden sekretny składnik, który zapewnia jej zupie wyjątkowość. Minestrone to lekka zupa z warzyw sezonowych lub tych, które mamy w lodówce. Jak się okazuje nawet passata pomidorowa nie jest tu obligatoryjna. 
Jest to danie jednogarnkowe, makaron, ryż, czy ziemniaki, z którymi serwuje się Minestrone, gotujemy po prostu w zupie. 
Zależnie od naszej inwencji twórczej danie to może być lekkie (jak u mnie) lub bardzo sycące. Jedno łaczy każde robione od serca Minestrone, ta zupa działa cuda w walce ze słabym samopoczuciem lub lekkim przeziębieniem. 

składniki:
-1.5 litra bulionu warzywnego (mój był z wegańskiej kostki)
-4 szklanki włoszczyzny pokrojonej w słupki (lub kupionej mrożonki)
- szklanka zielonej fasolki szparagowej
-dwa ziemniaki
- 500 ml passaty pomidorowej
- cebula
-2 ząbki czosnku
- bazylia, sól, pieprz
-łyżeczka oliwy z oliwek
-makaron kolanka (opcjonalnie)

przygotowanie: 
- Sekret dobrego Minestrone to przygotowanie, zanim zalejemy warzywa wodą lub bulionem warto podsmażyć je chwilę na oliwie z oliwek. Można je nawet delikatnie przypalić. 
Zaczynamy od cebuli a potem dodajemy najtwardsze warzywa jak marchewka, czy ziemniak.
-Gdy dodamy już wszystkie możemy przejść do passaty, bulionu i przypraw. Poczekałabym jednak z dodaniem soli, sama passata może okazać sie dość słona. 
- Gotujemy zupę na małym ogniu przez około 30 minut, to bardzo ważne, żeby smaki dokłanie sie połaczyły. Po tym czasie możemy dodać makaron, który przez ostatnie 15 minut gotowania połączy się z naszym daniem i wchłonie ewentualny nadmiar soli. 










wtorek, 12 lutego 2019

GLUTEN-, FAT- and SUGAR-free shortbreads/ Kruche ciasteczka bez glutenu, tłuszczu i cukru



To krótki przepis na ciastka, które miały być pierogami.
To miało być moje pierwsze podejście do bezglutenowych pierogów, poddałam się w połowie drogi, ale niczego nie żałuję. 
Ciasteczką są mega pyszne, kruche i, jak zwykle u mnie, bez cukru, tłuszczu i glutenu. 



Składniki:
- 2 szklanki mąki kukurydzianej
-0,5 szklanki skrobi kukurydzianej (budyń waniliowy w proszku sprawdzi się równie dobrze)
- dowolna ilość dowolnego słodzika
- łyżeczka soli
- szklanka wrzącej wody
-3 łyżki mielonego siemienia lnianego lub 2 jajka
- 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier z wanilią (dowolna ilość)
- rozpuszczony olej kokosowy (lub inny) do posmarowania ciastek przed pieczeniem

Przygotowanie:
- Piekarnik nastawiamy na 180 C.
- Szklankę mąki kukurydzianej mieszamy ze szklanka wody i odstawiamy  do wystygnięcia. (to bardzo ważny punkt)
- Dodajemy resztę mąki, skrobię ziemniaczaną, proszek do pieczenia, słodzik, cukier z wanilią, sól, siemię lniane lub jajka i mieszamy. Ciasto powinno rozpadać się w palcach, ale też delikatnie kleić.
- Jeśli masa jest zbyt sucha możemy dodać troche wody (tym razem zimnej).
- Formujemy w dłoniach małe kuleczki i delikatnie je rozpłaszczamy.
- Smarujemy ciastka cienka warstwą oleju kokosowego i pieczemy w 180 C aż się zarumienią (około 10 minut)


Gotowe!























poniedziałek, 11 czerwca 2018

Brownie z fasoli - bez mąki, cukru i tłuszczu.


Cześć!

Znacie człowieka, który odmówi zjedzenia ciasta czekoladowego?
Ja znam, sama jestem takim człowiekiem. Staram sie ograniczać tłuszcz i cukier, unikam glutenu i mleka. To dyskwalifikuje zdecydowaną większość ciast, ale nie to. 
Ciasta bez mąki to już standard w internecie, wiemy już,że w jej roli doskonale sprawdzą się ziemniaki, dynia, cukinia, czy wszelkie strączki. 


Dzisiejsze brownie to hit. 
Jest delikatniejsze niż biszkopt czego się nie spodziewałam, zwykle ciasto z fasoli wychodzi bardziej wilgotne, prawie niczym czekoladowy fondant. Mimo braku mąki nie rozpada się podczas krojenia. No i jest pyszne!
Również z dietetycznego punktu wizenia zasługuje na pochwałę. Fasola to doskonałe żródło białka, podobnie jak jajka i kakao użyte w przepisie.
Jest niskokaloryczne ze względu na brak tłuszczu i cukru, dlatego też syci i powoli podnosi poziom cukru w naszej krwi. 

Jednym słowem: bardzo fajne ciasto.


Składniki: 2 małe keksówki

- 750g ugotowanej fasoli
- 4 jajka
- 2 banany
- 4 łyżki kakao
- dowolna ilość dowolnego słodzika
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki soli

Przygotowanie:

- Włączamy piekarnik na 190C
- Wszystko wkładamy do blendera i bendujemy na gładką masę.
- Przelewamy ciasto do foremek wyłożonych papierem do pieczenia.
- Wkładamy do piekarnika na około 35 minut lub do tzw "suchego patyczka".

Ciasto po upieczeniu musi dokładnie wystygnąć. Zapewniam Was, jest to najtrudniejszy punkt. 

Smacznego. 



ciasto z fasoli, ciasto bez mąki, ciasto bez tłuszczu, ciasto bez cukru, brownie, dietetyczne ciasto, niskokaloryczne ciasto, białkowe casto, wysokobiałkowe ciasto




ciasto z fasoli, ciasto bez mąki, ciasto bez tłuszczu, ciasto bez cukru, brownie, dietetyczne ciasto, niskokaloryczne ciasto, białkowe casto, wysokobiałkowe ciasto



ciasto z fasoli, ciasto bez mąki, ciasto bez tłuszczu, ciasto bez cukru, brownie, dietetyczne ciasto, niskokaloryczne ciasto, białkowe casto, wysokobiałkowe ciasto




ciasto z fasoli, ciasto bez mąki, ciasto bez tłuszczu, ciasto bez cukru, brownie, dietetyczne ciasto, niskokaloryczne ciasto, białkowe casto, wysokobiałkowe ciasto




ciasto z fasoli, ciasto bez mąki, ciasto bez tłuszczu, ciasto bez cukru, brownie, dietetyczne ciasto, niskokaloryczne ciasto, białkowe casto, wysokobiałkowe ciasto




ciasto z fasoli, ciasto bez mąki, ciasto bez tłuszczu, ciasto bez cukru, brownie, dietetyczne ciasto, niskokaloryczne ciasto, białkowe casto, wysokobiałkowe ciasto




ciasto z fasoli, ciasto bez mąki, ciasto bez tłuszczu, ciasto bez cukru, brownie, dietetyczne ciasto, niskokaloryczne ciasto, białkowe casto, wysokobiałkowe ciasto




wtorek, 3 kwietnia 2018

Hummus bez tłuszczu



Hummus to jeden z tak zwanych "trendy foods", od pewnego czasu jest dość modny i często gości na naszych talerzach. 
Właściwie nic w tym dziwnego, hummus jest łatwy do przygotowania i daje się dowolnie modyfikować. 
W zasadzie jest nawet zdrowy, względnie niskokaloryczny i sycący. Te przymiotniki nie zawsze niestety odnoszą się do past, które możemy znaleźć w sklepach. W ich składzie, zaraz obok ciecierzycy znajduje się jakiś olej, znaczy to, że jest go procentowo dość sporo, co może znacznie podwyższać kaloryczność produktu. 
Dlatego uważam, że najbezpieczniej jest zrobić hummus samemu w domu. Jest kilka sposobów, żeby ułatwić i przyspieszyć ten proces, który i tak jest dość prosty i intuicyjny. 

składniki:

- szklanka ugotowanej ciecierzycy (lub około dwóch puszek)
- zimna woda
- namoczony w wodzie biały sezam (lub pasta tahini)
- namoczone nasiona słonecznika (lub masło z nasion słonecznika)
- 2 łyżki mleka sojowego, niesłodzonego lub łyżeczka oleju lnianego
- sól, pieprz, dowolne przyprawy

przygotowanie:

Jeśli wybrałeś opcje z nawiasów, możesz wrzucić wszystkie suche składniki do blendera i miksować dodając wodę do uzysknia pożądanej konsystencji.
W innym przypadu będzie lepiej, jeśli najpierw zmiksujesz słonecznik i sezam, a potem dodasz ciecierzycę. 
Mleko sojowe powinno sprawić, że hummus będzie kremowy bez dodaku tłuszczu. Nie spotkałam się z tym w przypadku mleka krowiego. 

Tak przygotowany hummus nadaje się w zasadzie do wszystkiego co normalnie posmarowalibyście masłem. Dodatkowo jest dobrym źródłem roślinnego białka.
Nie musi być pełen napędzającego kalorie tłuszczu. 


Zachęcam do eksperymentowania z Waszymi hummusami, próbowałam też wersji na słodko z cynamonem, pierniczkowych, paprykowych, z grzybami czy szpinakiem. Ciecierzyca jest bardzo tolerancyjna na takie zabawy i przyjmie wszystko. 
















Te słoiczki na dole to hummus naturalny i mocno czosnkowy na odporność (6 ząbków polskiego czosnku i mamy prawdziwego szatana).



wtorek, 12 lipca 2016

Strawberry and Tomato smoothie


W wegańskiej kuchni kocham prostotę, produkt, który sam w sobie stanowi danie. 
Są to na przykład młode ziemniaki z koperkiem, albo ryż z czerwoną fasolą i niczym więcej. 
Minimum składników, maksymalny efekt, trzeba to doceniać. 

Czasem jednak dodanie jakiegoś niestandardowego składnika skutkuje całkowitą zmianą smaku. 

Tak też było dziś rano, gdy jak co dzień przygotowywałam sobie smoothie bombę na dobry początek dnia. Wrzucając owoce do blendera nie planowałam efektu końcowego, nigdy tak nie robię, owoce mają to do siebie, że każde ich połączenie jest dobre. 
A pomidor to przecież owoc, nie ? Dla niego też znajdzie się tu miejsce. 

Smoothie wyszło po prostu cudowne. Słodycz malinowego pomidora idealnie dopełniła lekko kwaskowate ale nadal przesłodkie truskawki, i zdecydowanie kwaśną czerwoną porzeczkę. 
Musicie tego spróbować ! 


duży malinowy pomidor
3 garści zamrożonych truskawek
pół garści czerwonej porzeczki
gruszka
opcjonalnie 2 łyżeczki cukru kokosowego /brązowego 
łyżeczka soku z cytryny 

Blendujemy ! 






piątek, 31 lipca 2015

Dietetyczna pizza.... z kalafiora


Cześć !

Zupełnie nie rozumiem dlaczego pizza jest określana mianem fast foodu zaraz obok tak mało majestatycznych dań jak hot-dog czy burger. 
Żeby lepiej to sobie wyobrazić, szybko przeanalizujmy skład typowej pizzy. 
Podstawą jest ciasto, zawsze drożdżowe, zwykle pszenny placek, na to dodatki charakteryzujące rodzaj pizzy i ser, którego ilość i rodzaj to też kwestia upodobań. 
Surowo zakazana dla osób na diecie, sporadycznie dozwolona dla tych, którzy po prostu starają się żyć zdrowo. 
Dzisiaj przekonam Was, że pizza może być znacznie zdrowsza i mniej kaloryczna niż nam się wydaje.  A to dlatego, że wykonana z.... kalafiora :) 
Zapewniam, jest zupełnie nie wyczuwalny, więc osoby z alergią na samo słowo " warzywa " na pewno dadzą się przekonać. 

Kalafior, to w ostatnim czasie strasznie modne warzywo. Ma bardzo neutralny smak i kolor, przez co nadaje się do dania na każdą porę dnia. 
Rano, jako zamiennik płatków owsianych, z mlekiem i cynamonem
Wieczorem, kalafiorowe curry. 
A na obiad, moja dzisiejsza propozycja, czyli pizza na spodzie z kalafiora. :) 
PS: w kwestii dodatków pełna dowolność ! :) 

Smacznego !

Składniki:
 na 1 pizzę wielkości małego talerza. 285 kalorii 

Spód;
- 4 duże różyczki kalafiora
- 4 łyżki otrębów żytnich
- jajko
- łyżeczka siemienia lnianego
- sól, pieprz, oregano 

Dodatki;

- 2 plasterki chudej wędliny drobiowej
- kilka plasterków pomidora
- łyżka koncentratu pomidorowego
- 1/4 dużej cebuli
- ząbek czosnku
- opcjonalnie ser mozzarella (nie przepadam, u mnie nie ma) 
Przyprawy:
- sól, pieprz, papryka słodka wędzona, przyprawa do pizzy lub dowolne zioła. 

Przygotowanie:

- Piekarnik rozgrzewamy do 180 C.
- Kalafiora trzemy na tarce o grubych oczkach, wrzucamy do garnka, dodajemy siemię lniane, sól, pieprz, oregano, po czym zalewamy wodą, tak aby pokryła składniki i gotujemy, aż cała woda odparuje a kalafior zmięknie. 
- Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do całkowitego ostygnięcia ( bardzo ważne !) dodajemy jajko i otręby, dokładnie mieszamy, 
- Tak wyrobione ciasto wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i formujemy okrągły placek o grubości około 0,5 cm. 
- Wkładamy do piekarnika na około 20 minut. 
W tym czasie możemy zająć się przygotowaniem dodatków. 
- Wędlinę kroimy w dowolne kształty ( np: plasterek na ćwiartki) i podsmażamy na suchej patelni teflonowej by nabrała smaku. 
- Na tej samej patelni podsmażamy pokrojoną w piórka cebulę. 
- Koncentrat mieszamy z posiekanym ząbkiem czosnku, solą, pieprzem i papryką. 
- Po 20 minutach wyjmujemy spód z piekarnika, smarujemy koncentratem i układamy dodatki.
- posypujemy ziołami i wstawiamy do piekarnika na kolejne 10 minut. 

Gotową pizzę możemy podawać ze świeżą rukolą lub szpinakiem. 



Pizza z kalafiora dietetyczna pizza




Pizza z kalafiora dietetyczna pizza






Pizza z kalafiora dietetyczna pizza




Pizza z kalafiora dietetyczna pizza